dodajdo.com

Na Wielkim Arkanie klasycznego Tarota, zwanym “Siła” widnieje panna w kapeluszu zwiniętym w znak nieskończoności, trzymająca dosłownie “za mordę” lwa. W crowleyańskich źródłach jest to obrócone w “Pożądanie”, a obrazem jest szkarłatna lady, dumnie wypinająca nagie piersi i prężąca się na chimerycznej bestii, wszystko zaś spowijają płomienie … co totalnie odwraca pierwotne znaczenie. Oczywiście, nie ma tam już nieskończoności.

Wenus, Pani Miłości dzisiaj rano krzywo spojrzy prosto w autorytarne i wiecznie krytyczne oczy Jowisza, Pana Piorunów i Prawa. Ojciec bogów (a raczej najstarszy Wielki Brat) będzie swoim wszechwidzącym wzrokiem poskramiać rozwydrzoną siostrzyczkę. Czy wyniknie z tego demolka, włącznie ze zrywaniem tapet i paleniem piorunami ścian, czy co innego - zależeć będzie od siły argumentów obu stron.

Po stronie Jowisza w Koziorożcu mamy wizję duchowej siły, majestatu i autorytetu, płynącego z powściągnięcia pragnień narcystycznego, dziecięcego ego. Sublimacja pożądania w twórczą działalność może dziś owocować inspiracją do stworzenia dzieł sztuki, bądź sięgnięcia wyżyn perfekcji wykonywania jakiegoś rodzaju sztuki. Powściągnięcie pragnień jest społecznie pożądane i nagradzane, zwłaszcza w Koziorożcu, choćby gwałcona była przy tym natura aż do piekącego bólu. Gdzie w tym jest miejsce na czułość i bliskość, troszczenie się o drugą połowę?

Po stronie Wenus w Raku mamy starą, babsko-żydowską mądrość: przyczyną zła jest… prawo. Konkretniej zaś: naznaczanie, etykietowanie wyrokami, zwłaszcza ferowanymi za plecami i bez udziału, prawa głosu oraz obrony dla osądzanych. Tak właśnie rosną stereotypy i przeciw nim Bogini obróci swój babski gniew, na złość bożemu tatusiowi robiąc z siebie szkarłatną sucz. Tam, gdzie nie ma lub nie może być miłości - bo brak bliskości i raczego poczucia bezpieczeństwa, substytutem satysfakcji seksualnej są właśnie wybuchy gniewu.

Kto silniejszy - czy siła społecznej presji, czy siła hormonów? Szale będą się wahać, ale Wenus jest dzisiaj dodatkowo wzmocniona energią Księżyca. Ostatnie dni, pełne były okazji do frustracji, krzyczących o rozładowanie napięć. Weekend zaś przyniesie wiele okazji do wywalenia sobie “prawdy prosto w oczy” oraz romansowania partnerowi na złość, ze skokami w bok włącznie.

Od bystrości oczu obu stron zależeć będzie, czy dostrzegą znaczenie słowa “narcyzm“. Zarzuty o egoizm mogą najbardziej boleć i być najsilniej omijane, choćby wisiały w powietrzu jak nóż. Konsensus w kłótni kochanków może być namiętnym seksem, ale może nie być zdrowy. Seks nie jest lekarstwem na konflikty - tylko zamiataniem ich “pod dywan”. Ciągłe “załatwianie” seksem kłótni bardzo wykoślawia relacje i uczy manipulacji, oducza zaś komunikacji. Do komunikacji zaś będzie w najbliższym czasie kilka dobrych okazji.

Oddziaływanie tego aspektu szczęśliwie zakończy się po weekendzie.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

dodajdo.com

Dobry film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć. Taką dewizą kierował się Sir Alfred Hitchcock przy reżyserii swoich klasycznych thrillerów.

Coś podobnego będziemy mogli zaobserwować tuż po weekendzie - szczególnie w polu pracy zawodowej. We wtorek o 00:56 Wieczny Wojownik - Mars - staje w harmonijnym aspekcie do Pana Podziemi i podświadomości - Plutona. Obaj będą w znakach ognistych - Mars w Lwie, zaś Pluton w Strzelcu. Znaczy się - narastające napięcie będziemy odczuwać w poniedziałek, przez cały dzień.

Z racji lwich energii, na scenie pojawi się narcystyczne “ja”, jego apetyty i granice ego. Z kolei Pluton zanurzony w krainie ideałów Strzelca już się postara o to, by te granice rozpuścić i zatrzeć… a co się dzieje po ich przekroczeniu?

Możemy nie usłyszeć ostrzegawczego “Ausweiss, bitte“. Zamiast tego co mniej opanowani będą wybuchać pod naporem obowiązków, oczekiwań i … niespodziewanie przerzuconej odpowiedzialności na ich barki.

Napięcie bynajmniej nie spadnie po teoretycznie rozładowujących wybuchach gniewu i paru nieprzyjemnych rozmowach. Ten sam wojowniczy, kosmiczny osobnik następnie o 18:21 we wtorek wchodzi do znaku terapeutów, pracusiów i pracoholików - Panny. Co nie zostało dokomunikowane, ani nie rozpuściło się w ogniu współdziałania, to legnie na wątrobie w postaci frustracji.

Czy można coś dobrego z tej energii wyciągnąć? Tak, jeśli się usiądzie w spokoju i skupieniu, oraz weźmie kilka naprawdę głębokich oddechów. Najlepiej wśród drzew, których energia zawsze kojąco działa na wątrobę i woreczek żółciowy, wrażliwe na stres i zapalające się od gniewu. Wtedy zamiast nabuzować się przed walką, zgromadzimy realną energię, którą będziemy mogli świadomie wykorzystać - zamiast automatycznie zareagować.

Czwartek, z racji stacjonarnej fazy Urana, kosmicznego buntownika był dniem odcinania się od przeszłości, rewizji a może i rewindykacji. Nie był to dobry moment na startowanie czegokolwiek - lecz na kończenie.

Niestety, z racji gwałtowności uranicznych energii, mogło być trudno skończyć w terminie to, co się zaczęło robić wcześniej. Ci, którzy nie odpoczęli przez weekend, lub nie mogli spać - lepiej niech nie łykają tabletek nasennych. Mamy jeszcze jeden dzień, by ostudzić swoje emocje i odpuścić bliźnim.

Potem do wtorku gwiazdy będą sprzyjać szybkiemu odpalaniu wszystkich sprężyn, których sami świadomie nie uwolniliśmy.

Głęboki oddech, zarówno rebirthingowy, holotropowy jak i kriya-jogiczny - będą ułatwiać uwolnienie od roli gniewnego, uwewnętrznionego Rodzica w stosunku do czyjegoś Dziecka. Warto pamiętać, że jedna i druga połówka tego podświadomego duo to archaiczne części Jaźni. Mieć rację, to nie znaczy znać prawdę - a już na pewno nie z obu stron.

Napięcie rosło i rosnąć będzie do wtorku - dajmy też swojemu gniewnemu ego szczególną atencję do piątku, bo Wewnętrzne Dziecko będzie tupać nóżkami równo. Potem ognie zgasną tak szybko, jak szybko zapłonęły.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

dodajdo.com

Zmiany fazy ruchu kosmicznego Buntownika - Urana - zawsze przynoszą niespodziewane cięcia i przeskoki. Trudno jest cokolwiek planować w ich czasie - a jeżeli już coś, to oczyszczanie, odcinanie się i kończenie etapów. Z racji jego obecności w Rybach, dotyczyć to może raczej albo dalekosiężnych idei, albo całkiem ludzkich emocji.

Ryby to urodzeni samotnicy i marzyciele. Gdy mózg naprawdę potrzebuje odskoczni, włącza się bujna fantazja. Inspiracji do fantazjowania będzie pod dostatkiem przez cały czwartek, gdyż Uran działać będzie najsilniej o 2:00 w nocy z czwartku na piątek.

Marzycielstwo może też pójść dalej, w stronę całkiem substancjalnych używek. Warto się powstrzymać przed ich nadużywaniem - bo im wyższe odloty, tym lądowanie twardsze.

Kino, dobra książka, RPG, twórcze malowanie albo głęboka medytacja - to będzie prosta kanalizacja. Bez powikłań i ciężkiego kaca. Także moralniaka. Bynajmniej nie będzie to energia sprzyjająca regularnej, systematycznej pracy i wykonywaniu swoich obowiązków. Naciągnijmy do mózgu świeżą energię twórczych inspiracji przed następnymi, bardzo pracoholicznymi aspektami planet.

Powodzenia na Uranie - jego energie rozbrzmiewać będą echem przez conajmniej następne 2 tygodnie.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

dodajdo.com

Od dzisiejszej nocy do niedzieli świętujemy letnie przesilenie, celtyckie Litha (Ærra Liða). Ogniska i swawole w weekend oświetlą dusze, dając energię na cały nadchodzący rok. Czcimy życie i pełnię sił Herne, Króla-Łowcy, partnera Wielkiej Bogini, czyli Rogatego Boga. Komu nie będzie dane bawić się w gronie przyjaciół, niech przynajmniej zapali żółte i złote świece.

Święto letniego przesilenia to tradycyjnie przemiana młodego wojownika w dojrzałego już mędrca. W tym czasie wszystko osiąga swoją dojrzałość. Zaglądamy w siebie, dokonujemy retrospekcji i… pozwalamy sobie dojrzeć. Od tego momentu przybywa nocy, a ubywa dnia.

W retrospekcji wspierać nas będą:

  • Pluton, Pan Podziemi, Mądrości i Bogactw, także władający energią Kundalini, czasem mylony z chrześcijańskim Szatanem. Jego opozycja do Słońca dokona kosmicznej, symbolicznej ofiary pochłonięcia jego ognistej, świetlistej mocy. Pochłonięcie to pomoże w transformacji pierwotnych, twórczych, seksualnych energii w duchowe jej formy.
  • Mars, Wieczny Wojownik, Pan Ambicji i Męskiej Siły, Seksualności - wejdzie w starcie z Neptunem, Panem Wodnych Głębin, patronem samotników, mnichów i mistyków. Zawodnicy wymienią się koszulkami opozycyjnych drużyn ;) a my dostaniemy bardziej zrównoważoną energię, którą gasić będziemy mogli pożary szczurzych wyścigów w swoim biurze.
  • Wenus, Pani Miłości i Kobiecej Magii, Osobistego Uroku - dostanie wsparcie męskiego, dojrzałego ramienia Saturna, Pana Dostatku, Więzów, Hierarchii i Struktur. Piękne i drogie podarki posypać się mogą do stóp pięknych dam serca, czyli gdzie dwóch (lub więcej) się bije, tam dama korzysta.

Szczególną rolę będzie w ten weekend odgrywać energia Plutona, warto więc skonfrontować się z wyobrażeniami Pana Podziemi, by mieć oczyszczony jego obraz.

Rogatego Boga łatwo pomylić ze średniowieczną, rogatą karykaturą, stworzoną w pamflecie “Młot na czarownice” (Malleus Maleficarum) przez dominikańskich inkwizytorów, Jacoba Sprengera i Heinricha Kramera. Tak naprawdę dopiero od momentu opublikowania tej pracy w 1487 roku Szatan, czarostwo i piekło nabrały barwnych, skatologicznych rysów - w umysłach przesyconych nienawiścią do wszystkiego co obce, starsze i … mądrzejsze. Wcześniej Samael czy też Belial nie był przeciwnikiem chrześcijańskiegoBoga (IHVH), tylko oskarżycielem, służącym przed jego tronem.

Warto też dodać, że wtedy też “przypadkiem” stał się podobny do wizerunku męskiego Boga, czczonego w religii tępionej przez ówczesną formę Rzymskiego Imperium - podobnie jak wszystkie pozostałości pierwotnych, megalitycznych religii i całości niepokornej, zadziwiająco żywotnej, celtyckiej kultury.

Pluton jest mocą transformacji - tego co ziemskie w to, co niebiańskie, seksualne i sensualne w transcendentne, tego co zwykłe - w magiczne.

To szczególne spotkanie wielu mocy oświetlać nam będzie nasze prywatne drogi conajmniej do końca przyszłego tygodnia.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

dodajdo.com

Kiedy na niebie spotyka się Pani Miłości - Wenus z Panem Podziemi - Plutonem, mogą się dziać w sferze seksu i uczuć gwałtowne zmiany. Łatwo jest wtedy poddać się lękom i snuć podejrzenia, fantazjując o demonicznych skłonnościach aktywnej strony. Pamięć związana z negatywnymi doświadczeniami uaktywnia się “automatycznie”, lecz proces odreagowania automatyczny nie jest.

Znając energetyczną przyczynę tych fantazji można odpamiętać i odzyskać energię z traumatycznych, engramicznych zapisów w podświadomości. “Czyszczenie” polega na pozwoleniu, by pamięć pierwotnych, kojarzących się negatywnie zdarzeń wracała i by uwalniała emocje. Pozostając w relaksie, badamy gdzie w ciele pojawiają się napięcia. Oddechem i rozluźnianiem mięśni puszczamy traumatyczną energię. Pomocne są rozciągające ćwiczenia jogi i zdrowotne praktyki Qigong (patrz: “Sześć uzdrawiających dźwięków“, taoistyczna praktyka uwalniająca negatywne emocje).

Folgowanie swoim emocjom i fantazjom szybko owocuje dorysowywaniem rogów ludziom we własnym umyśle. Gry w Piękną i Bestię, prześladowaną dziewicę przez buchającego erotyzmem, męskiego potwora mogą osiągnąć dziś swoją kulminację. Doszłym i niedoszłym amatorom BDSM polecam przestudiowanie analizy transakcyjnej Erica Berne’a. Może wiele rzeczy wyjaśnić i oczyścić.

Dokładnie o 19:30 dzisiaj pełnia w ostatnim stopniu Bliźniąt osiągnie swój szczyt, dopełniając poranną opozycję Wenus w Bliźniętach i Plutona w Strzelcu.

Czas działania energii pełni rozciąga się na następne 4 dni, samo czyszczenie potrwać może jeszcze tydzień.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

dodajdo.com

W sobotę, o 7:13 nad ranem Pluton powraca do znaku Strzelca, by ostatni raz wizytować go przed ostatecznym przejściem do Koziorożca.

Czeka nas ostatni w naszym krótkim, ludzkim życiu powrót Pana Podziemi, podświadomości, śmierci i transformacji - Plutona - do Strzelca, znaku religii, prawa i samodoskonalenia. To chwila naprawdę warta zadumy i autorefleksji. Choć są dokumenty o taoistycznym mędrcu, który zmarł w XX wieku, mając mniej więcej tyle lat, ile wynosi pełen cykl Plutona (ponad 250 lat), współcześni taoiści bardziej skłonni są określać osiągnięcie duchowego ciała mianem nieśmiertelności. Nasza barbarzyńska Kali-juga zmieniła fizyczną nieśmiertelność w mityczny symbol.

Oczyszczenie stajni Augiasza to najbrudniejsza z brudnych robót, jakie dostał Herakles. Potrzebny był półbóg by tego dokonać. Miarkujmy więc swoje siły na zamiary, gdy przyjdzie nam się konfrontować z zawartością własnej podświadomości.

W podobny sposób określić można działanie energii, jakiej doświadczać będziemy począwszy od sobotniego poranka, aż do końca listopada tego roku.

Warto poszukać, czy w okolicy nie ma przypadkiem koncertów organowych np. w kościołach. Fuga Bacha to czysty strumień głębokiej, pierwotnej, boskiej energii. Właśnie takiej, jaką zsyła przy dobrych kosmicznych wiatrach Pluton.

Energia ta transformuje i niszczy to, co skostniałe i stare - w religii, światopoglądzie, sposobie oceny i osądach rzeczywistości i ludzi. Warto się pozastanawiać nad tym, co osądziliśmy i od czego odcinaliśmy się na początku tego roku. Teraz nadchodzi czas powrotu do przeszłości, która kryć może bardzo bolesne zranienia. Jednak by powrót ten nie zakończył się zawałem, warto się skonfrontować z energią Plutona już teraz.

Komu przyświeca megalityczna Wielka Bogini, niech się skonfrontuje z chrześcijańskim Bogiem, który całkiem skutecznie zdominował ją na blisko 2000 lat, na naszym rodzimym terenie Europy. Komu chrześcijański Bóg wyznacza przeznaczenie, niech się pochyli nad ukrytym w lesie megalitycznym kręgiem i wczyta w symbole mające tysiące lat. Komu przyświecają inne bogi, niech poszuka ich naturalnych wrogów i skonfrontuje się z nimi.

Komu przyświeca Crowley, niech się skonfrontuje z Gurdżijewem. Komu przyświeca Budda, niech się wczyta w Bonpo. Komu świeci w duszy męskie Yang, niech się skonfrontuje z mrocznym Yin.

Kosmiczny dzwon zabrzmi jutro nad ranem. Nawet najbardziej opancerzone mózgi brzmienie jego będą musiały znosić conajmniej do końca tygodnia. Kto ma wrażliwe wewnętrzne ucho, ten słyszeć go będzie aż do zimy.

[?]
Gregarious FeedFlare Podaj dalej

Comments Bez komentarzy »

GwiazdyDzisiaj (C) 2007-2008 Roman Fierfas, Interpretacje tarotowe i astrologiczne - (C) Roman Fierfas,
(C) Rafał Jasiński. Czcionki Uranium (C) Roman Fierfas, Urania (C) Bogdan Krusiński.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie części lub całości publikacji bez wiedzy i zgody autorów prawnie zabronione.

Wspierane przez WebRing®.
katalog polskich stron internetowych
Close
E-mail It
AJAXed with AWP